.

Wszystko dzisiaj było jak zwyczaj nakazuje: opłatek, życzenia, serdeczna atmosfera, kolędy, białe obrusy i dwanaście potraw, albo i więcej. Nawet śnieżek trochę przyprószył ulice i powiało zimą. Miło było spotkać się , porozmawiać i skosztować co też dobrego przygotowaliśmy. Nie jeden catering schowałby się ze wstydu przy naszym stole wigilijnym, a najbardziej zadziwiające jest to, że zawsze przy takich okazjach , obok tych tradycyjnych, pojawiają się nowe potrawy o ciekawych smakach. Pojawiła się nawet propozycja, aby zlicytować stół i wygrany miałby gotową Wigilię :) .


Co dobrego jadłyśmy:                      


Sałatka europejsko-japońska
Ugotować kilka obranych ziemniaków i jajka na twardo.
Posiekaną cebulę posolić,dobrze wymieszać, opłukać z soli, odcisnąć.
Świeży ogórek potraktować jak cebulę.
Gorące ziemniaki utłuc i od razu dodać cebulę, ogórka, posiekane jajka ( trochę żółtka zostawić do dekoracji), na koniec dużo majonezu, trochę octu, sól, pieprz.
Można podawać na gorąco lub zimno. Inne dodatki np. kapary, szynka według uznania.

Tatar ze śledzia
Zetrzeć skórkę z 2 limonek i zalać wyciśniętym sokiem, odstawić na kilka godzin do maceracji.
0,5 kg śledzi namoczyć, odcisnąć, pokroić w drobną kostkę.
Drobno posiekać 2 ogórki konserwowe z chili ( np. firmy Rolnik ) lub zwykłe+chili.
Posiekać cebulę dymkę lub szalotkę ( ew. zwykłą i sparzyć, żeby nie była zbyt ostra ).
Wszystko połączyć, dodać 3 łyżki musztardy francuskiej, koperek, oliwę.