Po raz drugi  Dzień Kobiet spędziliśmy przy dźwiękach muzyki, by choć na chwilę oderwać się od codziennych spraw i obowiązków. O tym, że ta formuła świętowania jest trafiona niech świadczy rekordowa frekwencja na koncercie.
W tym roku zaprosiliśmy do nas zespół, który już swoją nazwą zapowiada jakie swoim występem tworzą klimaty, a mianowicie "Ciepły wieczór".







To był nie tylko "ciepły wieczór", ale też niezwykle czarowny, sentymentalny, trochę figlarny, pobudzający i do refleksji i do uśmiechu.









Skład zespołu
Honorata Kożuchowska - wokal, przeszkadzajki
Piotr Aleksandrowicz - gitara, banjo
Wojciech Pulcyn - kontrabas








Muzycy, w ciekawych aranżacjach i interpretacjach przypomnieli stare, przedwojenne melodie, min. Jerzego Petersburskiego "Już nigdy" i"Młodym być i więcej nic" czy Zofii Terne "Płyta z zadrą w sercu" - tynfa temu kto znał i tę piosenkę i wykonawczynię.













W repertuarze znalazły się też powojenne kompozycje, min. z Kabaretu Starszych Panów "Odrobina mężczyzny na co dzień", "Zielono mi" Agnieszki Osieckiej, "Truskawki w Milanówku" Wojciecha Młynarskiego i aktorsko zaśpiewana "Taka głupia to ja już nie jestem" słowa Krystyna Zachwatowicz, muz.Zygmunt Konieczny.





Jak przystało na Dzień Kobiet, wszystkie piosenki, poprzedzone odpowiednim komentarzem, mówiły o skomplikowanej kobiecej naturze i zawiłych relacjach męsko-damskich.









Koncert przebiegł w miłej, bezpośredniej atmosferze. Zachęceni przez Panią Honoratę, wspólnie śpiewaliśmy ulubione i przez muzyków i przez nas szlagiery. Najchętniej, wcale byśmy zespołu nie wypuścili ze sceny, dwa bisy musiały wystarczyć.






A po koncercie na wszystkie Panie czekały wiosenne żonkile.










Dziękujemy Eli za zorganizowanie Dnia Kobiet!