Niektórzy już po raz dziesiąty, inni po raz trzeci, ósmy ale też i pierwszy raz w historii naszych, tradycyjnych spotkań przed Świętami Bożego Narodzenia  przełamywali się opłatkiem i składali sobie nawzajem życzenia.. W pięknej oprawie, przy świątecznych dekoracjach i muzyce, zasiedliśmy do wigilijnego stołu. Trzeba przyznać, że mamy najlepszy katering świata przygotowany przez same mistrzynie kuchni. Nic więc dziwnego, że wszystko znikło błyskawicznie. Basia przeprowadziła zbiórkę pieniędzy na dom samotnej matki na Białołęce, za które zakupi opał na zimę lub inne potrzebne im rzeczy. Niech inni też mają odrobinę radości na Święta!