To już drugi w tym roku film w reżyserii  Woody'ego Allena, tym razem zobaczymy go też na ekranie w prześmiewczej komedii według własnego scenariusza pt. " Miłość i śmierć". Seans o godz. 10.00 w Domu Kultury ( wejście od ul. Gościncowej ). Wstęp wolny!




Rzecz dzieje się w Rosji na początku XIX wieku, w czasie wojen napoleońskich. Woody Allen z właściwym sobie poczuciem humoru opisuje losy miłości Borysa i Sonii, którzy to uknuli spisek na Napoleona. Jak zwykle historia wikła się i miast przynieść rozwiązanie wielu problemów naszych bohaterów jeszcze ich przysporzyła.
W filmie jest wiele odniesień do rosyjskiej literatury, muzyki i filmografii. Uważny widz szybko wyłapie parodię powieści Tołstoja i Dostojewskiego np w czasie rozmowy Borysa z ojcem w celi śmierci padają tytuły takich powieści jak: Zbrodnia i Kara, Bracia Karamazow, Gracz, Idiota a sceny bitewne kręcone są taką samą techniką "najazdową' jak w ekranizacji "Wojny i Pokoju" . Woody Allen nie byłby sobą gdyby nie wtrącił tu kilku charakterystycznych dla amerykańskiej kultury atrybutów jak cheerleaderki , hot-dogi czy guma do żucia. A oto jak mały Borys rozmawiał ze Śmiercią:

 -mały Borys: "Ktoś ty jest?
-Śmierć: Śmierć.
-mały Borys: Co się dzieje z człowiekiem, kiedy umiera? Czy istnieje piekło, czy istnieje Bóg, czy zaczniemy nowe życie? No dobra, zadam ci jedno podstawowe pytanie: czy są tam dziewczyny?
-Śmierć: Interesujący z ciebie młody człowiek. Jeszcze się spotkamy.
- mały Borys: nie rób sobie fatygi.
-Śmierć: To żadna fatyga."

Takich perełek słownych usłyszycie więcej. Zapraszamy do obejrzenia filmu.



                                       opracowała Małgosia K.