"Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek, a Bartkowa uwierzyła, dobrych pączków nasmażyła."
Dziś dozwolone jest obżarstwo,zapominamy o kaloriach, cholesterolu i innych takich brzydkich słowach. Pamiętajcie, że według przesądu, kto nie zje dziś ani jednego pączka tego ominie szczęście w nadchodzącym roku.



 

Przepisów na pączki i wariacje na temat pączków znajdziecie w internecie, ale pewnie większość z Was ma swoje własne, sprawdzone receptury. Drugim przysmakiem na zapusty są faworki - wymagają one dużo pracy lecz rozkosz ich jedzenia wszystko wynagradza. Oto przepis na tzw. chrust według znanej warszawskiej cukierni, który dawno temu usłyszałam w telewizji:
1 szklanka mąki
3 żółtka
1 czubata łyżka masła
1 łyżka kwaśnej śmietany
1 łyżka octu
Żółtka połączyć ze śmietaną i masłem. Następnie dodać mąkę i gdy się trochę połączy wlać łyżkę octu. Zagnieść jednolite ciasto i dobrze stłuc wałkiem ( chodzi o nabicie powietrza w ciasto ). Gotowe ciasto wkładamy do zamrażalnika co ułatwi potem wałkowanie oraz takie zmrożone ciasto nie klei się do deski i nie trzeba podsypywać tak dużo mąki, która później przypala się podczas smażenia. Tak przygotowane faworki można smażyć lub upiec. Oprócz tradycyjnych, podłużnych chruścików można zrobić tzw. róże faworkowe. Trzeba wyciąć trzy kółka różnej wielkości i naciąć brzegi w czterech miejscach ( mniej więcej na krzyż ), a następnie ułożyć na sobie od największego kółka do najmniejszego i palcem nagnieść na środku by się zlepiły. Po usmażeniu posypać cukrem pudrem, a w środek włożyć wiśnię z konfitury, truskawkę itd.

Róże karnawałowe 
                                                                          zamieściła: Małgosia K