"W zdrowym ciele zdrowy duch" - tak mawiali już Starożytni i mieli rację, bo trudno cieszyć się życiem gdy coś boli albo strzyka w kościach. Nasze kręgosłupy i stawy nadwyrężone przez lata pracy potrzebują regeneracji i my na naszym Uniwersytecie możemy o nie zadbać poprzez różne formy ruchu. Dziś przedstawiamy grupę uczęszczającą na gimnastykę rehabilitacyjną.




Zajęcia z gimnastyki odbywają się 2 razy w tygodniu we wtorki i piątki w sali tanecznej Domu Kultury, a że zainteresowanie jest duże, panie ( panom trzeba by chyba dać 50% upustu dla zachęty ) przychodzą na godz. 7.30 lub 8.30. Prowadzi je mgr rehabilitacji Bożena Płodziszewska. Koszt to 50 zł za miesiąc.
Zastanawiacie się może, na czym polega fenomen popularności gimnastyki z panią Bożeną? Co sprawia, że panie zrywają się rano z łóżek i często bez śniadania biegną na ćwiczenia? Nie chodzi tu tylko o fakt, że w grupie ćwiczy się chętniej i jest większa mobilizacja. Sedno leży w samych ćwiczeniach i umiejętnym ich prowadzeniu przez rehabilitantkę. W nieśpiesznym tempie, do pracy są włączane wszystkie partie mięśni nóg, ramion grzbietu i brzucha. Pani Bożena zwraca uwagę na poprawną postawę ciała i dokładnie tłumaczy sposób wykonania poszczególnych ćwiczeń. Taka gimnastyka poprawia samopoczucie, a dobry początek dnia to zastrzyk energii do dalszych działań. I o to chodzi!