11 listopada,  zostawiłyśmy oficjalne i te mniej oficjalne obchody Święta Niepodległości w Warszawie innym, a same pojechałyśmy świętować z Poznaniakami imieniny Św. Marcina. Tego dnia, całymi rodzinami, mieszkańcy Poznania podążają na główną arterię miasta, czyli ul.Św.Marcina, bo tam ,co roku, patron ulicy pokazuje się jadąc na białym koniu w pięknym stroju rzymskiego legionisty. Nasz cel podróży był bardziej przyziemny - zjeść jednego z kilkuset ton rogali świętomarcińskich.





  Powstaniu rogala towarzyszy legenda: Dawno, dawno temu wyśnił go jeden z poznańskich piekarzy. Ujrzał on we śnie świętego Marcina jadącego na koniu, podniósł zgubioną przez jego konia podkowę i postanowił, że będzie piekł ciasto w takim kształcie.


Składniki na rogale pisane gwarą poznańską (cały przepis na stronie www.poznan.pl )

Części na ciasto do ko 36 rogali
  • Jeden funt mąki, ale nie rżannej, ino normalnej do pieczenia
  • Śtyry łyżki faryny
  • Mniej niż kwotyrka mleka nieodciąganego
  • Tak ze dwa deko młodzi
  • Półtory kostki roślinnej (pół stopić i wystygnąć)
  • Jedno jojko od żywej kury, nie chłodnicze.
To, co ma być w środyszku rogala, ale zez makiem pomojtane

  • Do funta maku obojętnie jakiego
  • Znowu trzydzieści deko faryny
  • Pińc deko okruchów ze starej chałki abo keksów
  • Tyle samo suszonych winogronów
  • Ździebko kandytatyzowanej skórki jak oskubiesz pomerańczo
  • Szczypa orzechów
  • Nie za dość smażonych na farynie gruszek
  • Ociupcio masła z lodówki
  • Dwa białka ale bez żółtek  
                                                   


  •  
  •  
  •  
  •  
  •          
            
       

Sponsor

Sponsor